18.10.2018
EN
Gdańsk 2018

Wielkie gniazdo, wielkie wyzwanie

Największy Zlot ZHP, a w nim gniazdo Chorągwi Śląskiej, największe na Wyspie Sobieszewskiej. Na 15 000 uczestników 2 250 to harcerze i harcerki ze Śląska.

Jak to możliwe, że aż 15 procent wszystkich zlotowiczów stanowią uczestnicy z Chorągwi Śląskiej, oddalonej od Gdańska przeszło 500 km? Druh Filip odpowiada:

Cel druhny komendant i druha kwatermistrza naszego gniazda był taki, żeby pojechało jak najwięcej młodzieży z całego Śląska i udało się im ten cel osiągnąć, a efekt wręcz przerósł ich oczekiwania.

Nie można zaprzeczyć słowom Filipa, że zorganizowanie przejazdu dla dwóch drużyn zlotowych (w sumie 80 osób) jest wielkim wydarzeniem, a komenda koordynowała transport prawie trzydziestokrotnie większej liczby harcerzy i harcerek.

Całe przedsięwzięcie było wyczerpujące – mówi druh Filip – Zarówno ludzie z gniazda jak i komenda miała nie lada wyzwanie, aby zorganizować tak wielkie przedsięwzięcie dla harcerzy i harcerek ze Śląska, żeby wszyscy czuli się dobrze i byli tu bezpieczni.

Większość uczestników z gniazda już przybyła. Pomimo zmęczenia długą podróżą, praca wre – głównie rozstawianie namiotów, jak komentuje to druhna Ala z Hufca Katowice:

Właśnie rozbijamy nasze namioty – nie jest to łatwe zadanie, ale dajemy sobie radę. Już po drugim idzie nam coraz lepiej. Nie jest to takie proste, ale podołamy.

Pomimo zmęczenia podróżą i rozstawianiem obozu, Ślązacy optymistycznie patrzą na przyszłe dni. Niektórzy z nich wspominają poprzednie Zloty:

Nie opuszcza nas pozytywne nastawienie do tego wydarzenia; to mój drugi zlot – pierwszy był w Krakowie, drugi to uczestnictwo w Dniach Regionów w Kielcach. Pamiętam oba zloty i bardzo dobrze je wspominam; myślę, że ten będzie jeszcze lepszy, bo patrząc na spoty, fanpage, czy stronę internetową, widać, że przygotowano bardzo dużo atrakcji dla harcerzy i harcerek, którzy przyjechali na Wyspę Sobieszewską oraz dla osób, które będą chciały odwiedzić Zlot, ponieważ istnieje też taka możliwość. Druh z Chorągwi Śląskiej

Na pytanie o to, czy nie przeszkadzają im humory pogody, druhna Ala odpowiada:

Jesteśmy wodniakami, więc wody się nie boimy. Czasami lekkie schłodzenie nam nawet pomaga. Na pewno zamierzamy się dobrze bawić.

Autor: Mateusz Ignaczewski 6.08.2018

Aktualności

16.08.2018 Przyszłość zaczęła się dziś

16.08.2018 Patrz szerzej! Zmieniaj świat!

16.08.2018 Przy innym ogniu w inną noc…

16.08.2018 Zacznij zmieniać świat od dziś! 

16.08.2018 Komunikat Komendy Zlotu dotyczący uszkodzenia jachtów w marinie na Martwej Wiśle

16.08.2018 Wizyta Naczelnego Skauta na ziemiach polskich